Lekcja 3.2: Jak wykryć cofnięty przebieg?

"Kręcenie liczników" to prawdziwa plaga polskiego rynku samochodów używanych. Mimo że od 2019 roku jest to przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności, proceder wciąż ma się dobrze. Nieuczciwi handlarze potrafią "odmłodzić" auto o 100, 200, a nawet więcej tysięcy kilometrów, aby sztucznie zawyżyć jego wartość. Twoim zadaniem jako kupującego jest wcielenie się w rolę detektywa i znalezienie dowodów na to oszustwo.

⚠️ Przebieg to nie wszystko, ale...

Doświadczeni mechanicy mówią, że ważniejszy od przebiegu jest stan techniczny. To prawda, ale niski, nieautentyczny przebieg ma na celu ukrycie właśnie tego, że auto jest już mocno wyeksploatowane i wkrótce będzie wymagało drogich napraw. Wykrycie cofniętego licznika to sygnał, aby natychmiast zrezygnować z zakupu.

Metoda 1: Analiza dokumentów i historii online

To pierwszy i najważniejszy front walki z oszustami. Weryfikację tę powinieneś przeprowadzić jeszcze przed wyjazdem na oględziny, o czym szczegółowo pisaliśmy w poprzedniej lekcji. Przypomnijmy najważniejsze źródła:

  • HistoriaPojazdu.gov.pl (CEPiK): Porównaj historię odczytów drogomierza z corocznych badań technicznych. Czy przebieg rósł w logiczny sposób? Czy nagle "stanął w miejscu" lub, co gorsza, "zmalał"? Każda nielogiczność to potężny sygnał ostrzegawczy.
  • Płatne raporty VIN (AutoDNA, CarVertical itp.): Raporty te często zawierają odczyty przebiegu z zagranicznych przeglądów, wizyt w serwisach czy nawet z poprzednich ogłoszeń sprzedaży. Porównaj te dane z deklarowanym przebiegiem.
  • Książka serwisowa i faktury: Przeanalizuj wpisy. Czy charakter pisma się nie zmienia? Czy pieczątki nie wyglądają podejrzanie? Zadzwoń do warsztatu, który widnieje na pieczątce i spróbuj potwierdzić wizytę oraz przebieg.
  • Zawieszki i naklejki serwisowe: Szukaj w komorze silnika i na słupkach drzwi naklejek z informacją o ostatniej wymianie oleju lub rozrządu. Często widnieje na nich data i przebieg.

Metoda 2: Ocena zużycia wnętrza

Wnętrze samochodu to cichy świadek jego prawdziwego przebiegu. Żaden handlarz nie jest w stanie wymienić wszystkich zużytych elementów, aby skutecznie zamaskować setki tysięcy przejechanych kilometrów. Musisz nauczyć się patrzeć na detale.

Co zdradza wysoki przebieg?

Element Oznaki zużycia przy ~150 000 km Oznaki zużycia przy ~300 000 km
Kierownica (skórzana) Lekko błyszcząca, gładka w najczęściej dotykanych miejscach. Mocno wytarta, często do białości, szorstka, może się łuszczyć.
Gałka zmiany biegów Starte piktogramy, lekko błyszcząca powierzchnia. Głębokie wytarcia, pęknięcia, często wymieniona na nową, nieoryginalną.
Fotel kierowcy Lekkie zagniecenia, tapicerka może być lekko "wysiedziana". Przetarcia na wylot (zwłaszcza na lewym boczku), zapadnięta gąbka, pęknięcia.
Nakładki na pedały Guma lekko starta, ale wzór wciąż widoczny. Guma wytarta na gładko, czasem do gołego metalu.
Przyciski i przełączniki Symbole w pełni czytelne. Wytarte symbole na najczęściej używanych przyciskach (szyby, radio, klimatyzacja).
💡 Sztuczki handlarzy

Nieuczciwi sprzedawcy znają te metody. Dlatego często inwestują w tanie, nieoryginalne obszycia kierownicy, nowe gałki zmiany biegów czy gumowe nakładki na pedały. Jeśli widzisz, że te elementy są nienaturalnie nowe w stosunku do reszty wnętrza, to bardzo podejrzane. To próba nieudolnego zamaskowania prawdziwego przebiegu.

Metoda 3: Ocena zużycia mechanicznego

Pewne elementy mechaniczne zużywają się w przewidywalny sposób. Ich stan może wiele powiedzieć o realnym przebiegu.

  • Tarcze hamulcowe: Sprawdź ich krawędź. Jeśli wyczuwasz palcem wysoki "rant", oznacza to, że tarcza jest już mocno zużyta. Oryginalne tarcze w popularnych autach wytrzymują ok. 80-120 tys. km. Jeśli auto ma rzekomo 100 tys. km przebiegu, a tarcze wyglądają na nowe, zapytaj o fakturę na ich wymianę.
  • Elementy zawieszenia: Luzy w zawieszeniu, stuki, zużyte amortyzatory – to wszystko naturalnie pojawia się przy wyższych przebiegach (powyżej 200 tys. km).
  • Stan chłodnicy klimatyzacji: Znajduje się ona z przodu auta i jest narażona na uderzenia kamieni. W aucie z przebiegiem 250 tys. km jej żeberka będą mocno poobijane i utlenione. Idealnie wyglądająca, nowa chłodnica w kilkunastoletnim aucie może świadczyć nie tylko o niskim przebiegu, ale też o poważnej kolizji, po której trzeba było ją wymienić.

Metoda 4: Analiza zużycia elementów zewnętrznych

Oprócz wnętrza, również niektóre elementy zewnętrzne mogą zdradzić intensywną eksploatację, której nie widać na pierwszy rzut oka w wypolerowanym przez handlarza lakierze.

  • Reflektory i lampy: W autach z dużym przebiegiem, zwłaszcza tych jeżdżących dużo w trasie, klosze przednich lamp stają się matowe i pożółkłe od uderzeń piasku i działania słońca. Jeśli kilkunastoletnie auto ma nienaturalnie nowe, lśniące reflektory, jest duża szansa, że było po poważnej kolizji czołowej i wymieniono cały pas przedni.
  • Przednia szyba: Oryginalna, kilkunastoletnia szyba będzie nosić ślady eksploatacji w postaci licznych, drobnych odprysków i mikrorys. Idealnie gładka, nowa szyba (bez oznaczeń producenta auta) może świadczyć o jej niedawnej wymianie. Warto dopytać o powód – czy był to zwykły odprysk od kamienia, czy może efekt poważniejszego dzwona.
  • Emblematy i oznaczenia: Zwróć uwagę na detale, takie jak chromowane listwy, emblematy producenta czy oznaczenia modelu. W autach z dużym przebiegiem mogą być one wyblakłe, porysowane lub skorodowane. Nowe, lśniące emblematy na starym aucie mogą być próbą odświeżenia jego wyglądu po niefachowym lakierowaniu.

Metoda 5: Diagnostyka komputerowa

Podłączenie komputera diagnostycznego do gniazda OBD2 może dostarczyć cennych informacji. Przebieg jest zapisywany nie tylko w sterowniku licznika, ale często również w innych modułach, np. w sterowniku silnika (ECU), skrzyni biegów czy pompy ABS. Oszuści najczęściej zmieniają wartość tylko na liczniku, zapominając o innych miejscach.

Profesjonalny diagnosta za pomocą zaawansowanego oprogramowania jest w stanie odczytać przebieg z różnych modułów i porównać wartości. Jeśli się różnią – masz dowód na oszustwo. Komputer pokaże też np. historię wypalania filtra DPF w dieslach, co również pozwala oszacować realny przebieg.

Podsumowanie: Bądź detektywem

Wykrycie cofniętego przebiegu wymaga podejścia na kilku frontach. Nie polegaj tylko na jednej metodzie. Połącz analizę dokumentów, ocenę zużycia wnętrza i mechaniki oraz, jeśli to możliwe, diagnostykę komputerową. Pamiętaj, że spójność informacji jest kluczowa. Jeśli historia w CEPiK, stan fotela kierowcy i wpisy w książce serwisowej opowiadają tę samą historię – jesteś na dobrej drodze. Jeśli każda z tych rzeczy opowiada inną historię – uciekaj.

Złota zasada

Jeśli masz jakiekolwiek, nawet najmniejsze wątpliwości co do autentyczności przebiegu – odpuść. Na rynku są tysiące innych samochodów. Szkoda Twojego czasu, nerwów i pieniędzy na auto, przy którym ktoś manipulował. W kolejnej lekcji zajmiemy się drugim grzechem głównym handlarzy – sprzedażą aut powypadkowych jako bezwypadkowe.

Często zadawane pytania (FAQ)

  • Nie zawsze, ale wymaga to bardzo dokładnej weryfikacji. Zdarzają się auta od starszych osób, które faktycznie jeździły tylko do kościoła i na zakupy, robiąc 3-5 tys. km rocznie. Taki samochód powinien mieć jednak nieskazitelne wnętrze, pełną dokumentację i historię w CEPiK potwierdzającą powolny wzrost przebiegu. Bądź sceptyczny, ale nie odrzucaj takich ofert z góry.

  • To bardzo mało prawdopodobne. Nikt nie wymienia kierownicy z powodów estetycznych w 10-letnim aucie za 25 000 zł. To klasyczna wymówka mająca na celu ukrycie faktu, że oryginalna kierownica była wytarta jak po 500 tys. km. Traktuj to jako poważny sygnał ostrzegawczy i jeszcze dokładniej przyjrzyj się reszcie wnętrza.

  • Tak. Samochód, który przejechał 250 tys. km głównie po autostradach, będzie w znacznie lepszej kondycji mechanicznej (silnik, skrzynia biegów, sprzęgło) niż auto, które ma na liczniku 150 tys. km, ale przejechane wyłącznie w miejskich korkach. Jazda w trasie mniej obciąża podzespoły. Mimo to, zużycie wnętrza będzie adekwatne do wyższego przebiegu.

  • Zarówno zlecenie "korekty licznika", jak i sama jej realizacja to przestępstwo zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jeśli kupisz auto i udowodnisz sprzedawcy oszustwo, możesz dochodzić swoich praw na drodze cywilnej (żądać obniżenia ceny lub odstąpić od umowy) oraz złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

  • Niestety, fałszowanie książek serwisowych to również częsta praktyka. Handlarze potrafią kupić czyste książki i podrobić pieczątki niemieckich warsztatów. Dlatego zawsze staraj się zweryfikować wpisy. Zadzwoń do serwisu widniejącego na pieczątce (jeśli istnieje) lub porównaj historię z książki z danymi z płatnego raportu VIN i ASO.

  • Wymiana licznika z powodu awarii jest legalna, ale musi być odpowiednio udokumentowana. Właściciel powinien mieć zaświadczenie ze stacji kontroli pojazdów potwierdzające wymianę i odnotowujące przebieg przed i po wymianie. Brak takiego dokumentu i nowy licznik w starym aucie to niemal pewny dowód na próbę zatuszowania prawdziwego przebiegu.

  • Tak, to dobre narzędzie do wstępnej oceny. Przyjmuje się, że średni roczny przebieg dla prywatnego auta w Europie to 15-25 tys. km. Dla diesla, często kupowanego na długie trasy, może to być nawet 30-40 tys. km. Jeśli 10-letni diesel ma na liczniku 150 tys. km (czyli 15 tys. rocznie), jest to statystycznie mało prawdopodobne i wymaga bardzo solidnego potwierdzenia w dokumentach.

  • Pośrednio tak. Komplet dobrych opon wystarcza na około 50-70 tys. km. Jeśli sprzedawca twierdzi, że auto ma 60 tys. km przebiegu, a opony są zupełnie nowe (sprawdź datę produkcji DOT na boku opony), to jest to podejrzane. Może to oznaczać, że poprzedni komplet już się zużył, a realny przebieg jest znacznie wyższy.

  • Może to oznaczać kilka rzeczy. Najczęściej jest to błąd diagnosty, który zapomniał wpisać przebieg do systemu. Może też oznaczać, że auto w danym roku nie przeszło badania technicznego (np. było uszkodzone i stało w warsztacie). Nie jest to od razu dowód na oszustwo, ale warto dopytać sprzedawcę o ten okres.

  • Teoretycznie tak. Bardzo profesjonalny oszust jest w stanie zmienić przebieg we wszystkich sterownikach i sfałszować dokumentację. Jest to jednak bardzo kosztowne i w przypadku popularnych, tanich aut po prostu nieopłacalne. W 95% przypadków "korekta" jest robiona tanim kosztem i pozostawia po sobie mnóstwo śladów, które jesteś w stanie wykryć.